Herbaciani towarzysze, towarzysze herbaty, herbaciani przyjaciele – czyli TEA PETS
Czyż to nie brzmi uroczo???
Będzie długo! Ale mega ciekawie
Obiecuję!
Kochani! Przedstawiam Wam moją najnowszą kolekcję! Oto moi herbaciani przyjaciele 
W Chinach jest piękna tradycja picia herbaty, która nosi nazwę Gongfu Cha. Jest to sztuka parzenia herbaty w sposób, który nadaje tej czynności ceremonialny charakter. Picie herbaty staje się już nie tylko codzienną rutyną, ale staje się chwilą, w której stajemy w czasie, celebrujemy chwilę i wpatrujemy się w siebie. Jest to porównywane wręcz do zen czy do medytacyjnego spokojnego celebrowania codzienności. I to mnie właśnie w herbacie zachwyciło!
Będzie o tym wkrótce więcej, bo chcę się z Wami tym dzielić, co odkrywam.
Ale wróćmy do naszych herbacianych przyjaciół: w Gongfu Cha zazwyczaj jest mistrz ceremonii, który podaje herbatę. Jednak czasami, gdy jesteśmy sami, a też chcemy celebrować tę czynność, mogą nam w niej towarzyszyć właśnie takie urocze figurki. Tea pets są wtedy jedynymi gośćmi i dziękując im za to, że asystują nam w tej celebracji, dzielimy się z nimi herbata, polewając figurkę kilkoma pierwszymi lub ostatnimi kroplami herbaty z czajniczka (a czasem i na początku, i na końcu). Ich funkcja na tym się kończy – sprawiają przyjemność samym byciem z nami. Czyż to nie jest urocze?
Dla mnie są one symbolem doceniania małych rzeczy, krótkich chwil, właśnie celebrowania codzienności, cieszenia się tym, co mamy obok 
Herbaciane zwierzątka powinny być zrobione z surowej, nieszkliwionej gliny, ponieważ wtedy glina wchłania herbatę z czasem i figurka powili zaczyna zmieniać barwę, zaczyna nosić na sobie zapach herbaty… Warto więc mieć kilku takich przyjaciół – każdego do innego rodzaju herbaty.
W tradycji chińskiej figurki mają oczywiście symboliczne znaczenie. Ja na razie wybrałam świnkę (wiecie, że je kocham
) – symbolizuje ona obfitość, bogactwo, dobrobyt i pomyślność, oraz zająca, który jest symbolem długowieczności, życzliwości oraz sprytu. Dorobiłam do nich specjalne miseczki, żeby herbata się nie rozlewała na stole.
Ale ale!!! Zrobiłam coś jeszcze! Wymyśliłam herbacianego przyjaciela związanego z naszym lasem, z tym, co kochamy: a mianowicie Dębo-duszka! Dębowy duszek ma do zestawy miseczkę w kształcie dębowego liścia…. Jestem pewna, że i zwierzątka (będą dorabiać kolejne wzory, i Dębo-duszki na stałe zawitają w Domu Mokoszy.
Mam nadzieję, że i Wam się spodobają – chciałam stworzyć coś, co będzie miało i ciekawą symbolikę, i dobrą cenę, żeby każdy, lub większość, mógł sobie na takiego pozwolić. Jest to pracochłonne, bo nie robię ich z żadnych form ani odlewów, tylko każdego osobno ręcznie lepię. Ale ja kocham je robić, wkładam w nie dużo serca i miłości, i dobrej energii i wierzę, ze przyniosą Wam radość i będą przyjaciółmi, których można wszędzie ze sobą zabrać, obdarować bliskich, mieć zawsze w kieszeni obok kasztanów
, bo idealnie mieszczą się w dłoni. I można ich używać jako zabawki sensoryczne.
A Dębo-duszek będzie także idealnym strażnikiem Twojej biżuterii
Więc nie musisz być herbaciarą, żeby takiego sobie sprawić 
Figurki po użyciu zaleca się przetrzeć miękką szmatką, ewentualnie polać je gorącą wodą. Należy jednak pamiętać, by po ceremonii parzenia herbaty nasz przyjaciel został dobrze wysuszony. Wilgotna figurka powinna trafić w suche, przewiewne miejsce, najlepiej na słońcu, i tak naturalnie wyschnąć.
Tea pety znajdziesz w naszym sklepie 🙂


















